Szczegóły

19 marca 2026

Dezinformacja: dlaczego wierzymy w bajki

Wzięliśmy udział w konferencji „Moc faktów czy siła mitów?”

 

Czy inteligencja chroni nas przed wiarą w fałszywe informacje? Intuicyjnie mogłoby się wydawać, że tak. Tymczasem – jak pokazują badania i doświadczenia ekspertów – jest wręcz przeciwnie. Nasza podatność na dezinformację ma znacznie więcej wspólnego z emocjami niż z poziomem wiedzy.


O tym, dlaczego wierzymy w nieprawdziwe treści i jak się przed nimi bronić, rozmawiali uczestnicy panelu „Psychologia dezinformacji: dlaczego wierzymy w bajki?” podczas konferencji „Moc faktów czy siła mitów?” zorganizowanej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Wśród panelistów znalazła się Maia Mazurkiewicz, prezeska Fundacja PZU.
Dyskusja pokazała, że dezinformacja nie jest już jedynie problemem internetu, ale realnym wyzwaniem społecznym. To zjawisko działa na wielu poziomach: od celowych działań wpływu, po codzienne, nieświadome udostępnianie niesprawdzonych treści przez użytkowników.
Prezeska Fundacji PZU zwróciła uwagę na różnicę między dezinformacją a misinformacją. Ta pierwsza jest zaplanowana i intencjonalna, druga - to efekt naszych własnych działań, kiedy bez weryfikacji przekazujemy dalej zasłyszane informacje. W praktyce oba mechanizmy wzajemnie się napędzają.
Jak podkreśliła:  - Żyjemy w świecie postprawdy. W tej chwili toczy się wojna o nasze serca i umysły. I nikt z nas nie jest w stanie odróżnić na 100 procent prawdy od kłamstwa.
W trakcie panelu wybrzmiało również, że współczesna dezinformacja wykorzystuje te same narzędzia, co marketing. Operuje prostymi komunikatami, odwołuje się do emocji i bazuje na powtarzalności. To sprawia, że jest skuteczna, ale też trudna do zauważenia.
Perspektywę naukową przedstawiła Alicja Puścian z Uniwersytetu Warszawskiego, zwracając uwagę na biologiczne podstawy naszych reakcji: - Te mechanizmy są starsze niż nasz gatunek. Słuchanie emocji takich jak strach to warunek przetrwania, właściwy też innym zwierzętom.
To właśnie dlatego – jak  podkreślali eksperci – nawet osoby dobrze wykształcone i świadome mogą ulegać dezinformacji. Kluczowe jest nie tyle to, ile wiemy, ale jak radzimy sobie z emocjami i czy potrafimy zatrzymać się na chwilę, zanim uwierzymy lub udostępnimy daną treść.


Wnioski z panelu jasno pokazują, że odpowiedzią na to wyzwanie jest edukacja oraz odpowiedzialna komunikacja. Istotne jest nie tylko przekazywanie rzetelnych informacji, ale także sposób ich prezentowania: tak, aby były zrozumiałe, angażujące i oparte na faktach.
Udział prezeski Fundacji PZU w wydarzeniu jest spójny z działaniami Fundacji w obszarze przeciwdziałania dezinformacji. Realizowana w tym zakresie kampania „Czysty Przekaz” koncentruje się na wzmacnianiu odporności społecznej, rozwijaniu krytycznego myślenia oraz promowaniu świadomego korzystania z informacji.