Gramy razem do końca świata i jeden dzień dłużej!
34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już za nami! To był weekend pełen energii i współpracy w jednym celu: dla zdrowych brzuszków dzieci.
W sobotę 24 stycznia wolontariuszki i wolontariusze zaangażowani przez Fundację PZU dołączyli do Pokojowego Patrolu WOŚP. Kilkuosobowy zespół wspierał organizację wydarzenia: pomagał zapisywać uczestników do biegu, rozdawał pakiety startowe, wręczał medale. Było intensywnie, było zespołowo i – jak to na WOŚP – z ogromną dawką pozytywnej energii.
W niedzielę graliśmy dalej, już podczas głównego Finału, którego PZU było oficjalnym ubezpieczycielem. Na błoniach Stadionu Narodowego w specjalnej strefie programu „Ratujemy i Uczymy Ratować” i PZU można było się nauczyć zasad pierwszej pomocy, w tym m.in. potrenować na fantomach resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO), korzystanie z defibrylatorów, ustawianie poszkodowanego w pozycji bocznej bezpiecznej czy ocenę stanu poszkodowanego. Tuż obok sceny stanęło młyńskie koło oraz symulatory dachowania i zderzeń hulajnogi z przeszkodą. Dla uczestników dostępna była także przychodnia medyczna WOŚP-PZU Zdrowie, w której odwiedzający mogli skorzystać z darmowych konsultacji.
O wspólnych wartościach i zaangażowaniu PZU w WOŚP mówiła podczas telewizyjnego wejścia na żywo m.in. Katarzyna Majewska, prezes zarządu PZU Życie – a licznie obecni w studiu pracownicy pokazali, że Fundacja i Grupa PZU grają z Orkiestrą w jednym rytmie.
Bo WOŚP to nie tylko jeden dzień. To ludzie i ich zaangażowanie we wspólne działania. A ten finał po raz kolejny pokazał, jak wiele można osiągnąć dzięki współpracy. Dla Fundacji PZU takie właśnie działania są najważniejsze: wspieranie inicjatyw, które łączą ludzi i budują społeczną energię wokół ważnych spraw.